RYWALIZACJA
SUKCES EKONOMICZNY MIARĄ WSZELKIEJ WARTOŚCI
Są 2 motywy ludzkich zachowań. Chęć umacniania swojego ja, ekspansji i wywyższania siebie, oraz dążenie do kontaktu i jednoczenia się z ludźmi i otaczającym światem. Wszystkie zachowania człowieka można przyporządkować do jednego lub drugiego motywu.
Umacnianie siebie to walka o miejsce w świecie. Motyw ten zawiera zachowania związane z rywalizacją, walką, z dążeniem do sukcesu zawodowego, materialnego i społecznego.
Motyw jedności ze światem i innymi ludźmi zawiera potrzebą opieki, wspierania i bycia wspieranym, miłości, przyjaźni, uczestnictwa we wspólnocie.
Cywilizacja zachodnia, ze względu na wyznawany dogmat ciągłego rozwoju ekonomicznego potrzebuje określonych zachowań społecznych. Potrzebuje zmotywowanych, ambitnych, chętnych pracowników i konsumentów. Z tego powodu wzmacnia i rozpowszechnia motyw ekspansji własnego ja, kosztem motywu więzi z innymi i światem. Wyraża to powszechnym i nadmiernym propagowaniem roli własnej wartości, której zewnętrznym wyrazem ma być bogactwo.
Komunikaty kierowane do ludzi pełne są akcentów dotyczących tego jak skutecznie walczyć o swoje, jak asertywnie wyrażać poglądy, jak realizować życiowe ambicje i cele, jak być skutecznym i zwyciężać. Inni ludzie i relacje z nimi przestają być równocennym, drugim motywem a traktowane są jako cel, który trzeba zrelatywizować żeby poprawić jakość swojego życia. W opisywaniu relacji z ludźmi większa wagę przykłada się do tego jak nie dać się wyrolować i pokonać innych by osiągnąć sukces niż do tego jak budować z ludźmi trwałe więzi.
ŚWIAT PEŁEN SAMOTNYCH RYWALI
Rywalizacja stanowi element walki, społecznej, gry o to komu się uda, a kto zostanie pokonany. Teoretycznie rywalizacja to taka rozgrywka, w której zwycięzca osiąga swój cel wtedy gdy przegrany tego samego celu nie osiąga. Jednak w skomplikowanym życiu społecznym - inaczej niż w sporcie czy quizie telewizyjnym – trudno jest jednoznacznie określić czyja porażka i w jakiej dziedzinie zwiększy prawdopodobieństwo naszego sukcesu.
W związku z tym w rozgrywce o sukces materialny i społeczny walka z innymi ludźmi przybiera formę działań zaocznych, uogólnionych. Jeśli nawet porażka drugiej osoby nie prowadzi bezpośrednio do naszego sukcesu to jest pożądana bo służy wzrostowi poczucia naszej wartości.
Wszechobecność rywalizacji oraz informacje jakimi jesteśmy nasączani przez media i instytucje państwa utwierdzają nas w przekonaniu, że bez rywalizacji życie w społeczeństwie w ogóle nie jest możliwe, że unikanie konfrontacji i walki o lepsze jutro prowadzi (o zgrozo) wprost na margines społeczny. Rywalizacja przedstawiana jest też jako nasza wrodzona skłonność, a życie jako ciągła walka o lepsze miejsce. Nauka zna wiele „prymitywnych”, zupełnie dobrze egzystujących społeczności, w których zachowania rywalizacyjne w ogóle nie występują. Jednak są to przykłady społeczności, które nie wytworzyły zaawansowanej kultury materialnej.
Tymczasem oparcie społeczeństwa na wzajemnej rywalizacja ma głębokie konsekwencje interpersonalne. Rywalizacja jest bowiem zaborcza w stosunku do drugiego z motywów czyli tendencji do jedności z innymi. Trudno budować trwałe, oparte na wzajemnym zaufaniu więzi z ludźmi, gdy ciągle trzeba z nimi o coś walczyć. Gdy walka wchodzi w nawyk, okazuje się, że ciężko jest nawet spojrzeć na drugiego człowieka jako na kogoś kogo można by wspierać. Ludzie bez więzi i wzajemnych, pozytywnych relacji, skupieni na osiąganiu osobistych korzyści materialnych, na realizowaniu rozbudzonych w tym obszarze i wygórowanych ambicji stanowią łatwą do kierowania masę wytwórców i konsumentów.
SPOŁECZNE KONSEKWENCJE RYWALIZACJI
Zalety rywalizacji odnoszą się wyłącznie do roli, jaką pełni ona w rozwoju gospodarczym świata. Pomocna jest i wykorzystywana do realizacji zbiorowych zadań nie wymagających oryginalności i niezależności. Całkowita koncentracja na chęci bycia lepszym od innych paradoksalnie zmniejsza tzw. zasoby poznawcze i ogranicza kreatywność, niezależne, twórcze myślenie.
Rywalizacja ustawiona w systemie wartości jako dominujący motyw działania może również paradoksalnie obniżać wewnętrzną motywację i chęć do samostanowienia. Staje się powodem poczucia wyobcowania, zagrożenia i nieszczęścia.
Dotyczy to osób notorycznie przegrywających. Jednak, biorąc pod uwagę fakt, że dla zwiększenia wydajności procesów wytwarzania i konsumowania system stawia przed ludźmi coraz to wyższe i wyższe aspiracje większość z nas stoi na co dzień właśnie na przegranej pozycji. Daleko od podium.
Spektakularny sukces gwiazdy kina , prestiżowa praca w zarządzie i bajońskie zarobki, złoty medal na olimpiadzie, laur najpiękniejszej i najsilniejszego, czy wreszcie tytuł hodowcy najwększego ogórka mogą stać się udziałem bardzo nielicznych. Reszta pozostaje niezaspokojona.
Ciągłe niezaspokojenie to optymalny stan dla podejmowania wytrwałej, ciężkiej pracy jednak z drugiej strony to stan permanentnej frustracji. Społeczne konsekwencje rywalizacji jako dominującego motywu działania wydają się być dla ludzi coraz bardzo niekorzystne, a obniżenie motywacji wewnętrznej, utrwalenie frustracja ze wszystkimi jej przykrymi konsekwencjami powszechne i na globalną skalę.
TRZECIA FORMA ŻYCIA
Na szczęście jest jeszcze trzecia forma aktywności człowieka – przyjmowanie postawy.
Możemy przyjąć postawę - a więc ustosunkować się do wszechobecnej pogoni za sukcesem i wygrywaniem za wszelką cenę. Możemy ustosunkować się do tego co dzieje się wokół nas i tak kształtować relacje z innymi aby rywalizacja tych relacji nie zdominowała. Możemy nauczyć się odróżniać te sytuacje, w których faktycznie musimy walczyć o swoje od tych, w których walka wcale nie jest potrzebna. Od walki, w którą zostaliśmy z premedytacją uwikłania by realizowć cudze cele.
Możemy cieszyć się przyjaźnią i miłością – a więc po prostu być ludźmi i być z ludźmi. Żaden ekonomiczny sukces, do pełna wypchany sklepowy koszyk nie zastąpią potrzeby więzi z innymi. Czym wcześniej motyw rywalizacji i ekspansji swojego ja ocenimy uważnie i krytycznie, czym wcześniej zrównoważymy go motywem jedności ze światem i innymi ludźmi tym lepsze będzie nasze przyszłe życie.

